Thursday, December 17, 2009

88.06.23

Na zbiórce harcerskiej dałam propozycje wzięcia Saby na obóz. Druh się ucieszył, on jeszcze nie zna Sabusi. Nie wiem jeszcze jak z nią tam dojadę. Jak wynika z opowiadań mojego brata Saba w autobusie pluje, pierdzi, skacze, piszczy i wyje. Podobno kiedyś omalże nie wyrzucono jej z autobusu. Artur jest silny i ledwo ją utrzymywał, co będzie ze mną? Do Bałd jedziemy autokarem.

No comments: