Saturday, December 19, 2009
91.03.10
Mam ochotę pójść na jakiś dobry koncert rockowy i posłuchać czegoś dobrego z jakimś chłopcem przy boku, tym chłopcem mógłby być nawet mój brat, w każdym razie po prostu kolega lub przyjaciel nie koniecznie jakiś adorator. Po prostu chciałabym, choć na chwilkę zmienić swój rozkład zajęć. Na razie mam, chociaż ten tenis, ale to już nie wystarcza. To jednak przykre, że żyję w tak małym mieście, gdzie raptem raz w roku jest coś organizowane a i nawet wtedy można się nie załapać a już znaleźć kogoś do towarzystwa wydaje się prawie nierealne, to właśnie w mniejszym mieście człowiek czuje się bardziej zagubiony niż w dużym. Nie dość, że nie ma gdzie się podziać to jeszcze znalezienie z tej garstki znajomych kogoś, kto by mi odpowiadał wydaje się wręcz niemożliwe.. Już nie mogę się doczekać aż przyjedzie Artur, dopiero w maju wróci z morza ma tam aż roczny kontrakt. Może będzie teraz fajniejszy niż ostatnio. Przez ten rok trochę podobno wydoroślał, bo w zeszłym trochę się na siebie boczyliśmy, wszystko przez ta dziewczynę, wtedy brat robi się do siostry nerwowy, ale teraz z tego, co pisał wynika, że z Anką dał już sobie spokój. W ogóle szykuje coś dla mnie, bo pisał żeby rodzice na razie nie załatwiali jakiś poważnych wakacji, może wymyślił jakąś wycieczkę za granicę? Prócz tego razem popłyniemy na spływ kajakowy, żeby tylko Anka nie jechała, bo Artur byłby ze mną, najgorzej jeśli znów będę musiała wiosłować z dziewczyną. Na razie znów nie mogę się zabrać za naukę, tak mi to wszystko zaczyna obojętnieć.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment