Wednesday, December 23, 2009

91.09.11

Znów pochłonęłam kolejną powieść Folleta „Wejść między lwy”. Kiedy wchodzę w ten inny świat, niesamowity, porywający to na chwilę zapominam o tym całym beznamiętnym życiu. Czytanie książek to też sposób na przetrwanie w czasach szkolnej monotonii. Mam w swoje biblioteczce jeszcze pełno niezaczętych przygód literackich no a poza tym nie zapowiada się na razie, żeby mieli zamknąć księgarnie a tam też, co pewien czas coś się upoluje. I tak przybywa w moim życiu coraz więcej fikcji. Sensacja, intrygi, męski i rozdarty w sobie bohater, miłość, to jest to, co lubię, ostatnio lubię tez wzruszenia i niektóre powieści potrafią doprowadzić mnie do łez. Tak bym chciała, żeby, choć trochę moje życie przypominało jedną z tych powieści. Ono jest jeszcze tak beznadziejnie puste, potrzebuję jakiegoś mocnego zrywu, czegoś, co nagle zmieni wszystko, ale jak na razie cisza..

No comments: