Saturday, December 26, 2009
91.09.27
No i faktycznie połowinki były beznadziejne, wszystko jest bez sensu a zwłaszcza to żebym jeszcze kiedykolwiek w tym roku miała iść na jakaś zabawę, może zacznę się bawić dopiero po studiach. Na razie to owszem było dość ładnie, ale skończyło się jak na zwykłej dyskotece, tańczyłam trochę tańców grupowych np. Greka Zorbę ale ani razu nie zatańczyłam z jakimś chłopcem, ja po prostu nie mam powodzenia, ciekawe czy kiedykolwiek znajdę jakiegoś partnera do tańca. Pewnie dużo czasu upłynie, za to moja mateńka zrobiła furorę, bo była na samym początku. Miałyśmy takie same sukienki tylko, że ona czerwoną a ja białą i trzeba przyznać, że mateńka wyglądała bosko, ja to tak średnio, nie widać było, żeby mnie ktoś pożerał wzrokiem za to mojej mamy Zeus mało nie wycałował, był zachwycony, ale cieszę się, że moja mama jest śliczna i nietypowa. Na nią zwraca się uwagę, na mnie to zależy od dnia, ale ja jeszcze nie dojrzałam, jeszcze czuję się jak smarkula.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment