Tuesday, March 23, 2010

91.10.14

Znów ogarnia mnie pesymizm, wszystko przez tą pogodę no i szkołę. Fakt, że już nie za bardzo się nią przejmuję nie przeszkadza, że powoli zaczynam się załamywać ogromem własnej niewiedzy., mam tyle zaległości, że zaczyna mnie od tego bolec głowa no i zaczynają mnie już pałować z wszystkich stron. Problem w tym że żeby zbierać pozytywne oceny trzeba się zacząć uczyć a mnie boli głowa chce mi się spać i ogarniają mnie mroczne myśli. Zwłaszcza, że znów nikogo koło mnie nie ma, a Ronan świnia jedna wcale nie napisał a już przyszły pierwsze listy do innych. Wcale mu się nie śpieszy.
Pouczyła się trochę a właściwie to zrobiłam ściągawkę na geografię ale i tak nie jestem wcale przekonana czy uda mi się uniknąć pały, wszystko tak naprawdę jest dziełem przypadku. jednak druga pała z geografii byłaby mi co najmniej nie na rękę ale nie mogę się zmusić do nauki dłużej jak do ósmej w końcu trochę życia kulturalnego też mi się należy a dziś była niezła sztuka w telewizji. Po dziewiątej to już na pewno nie jest czas na naukę tylko na spanie chyba że akurat pisze pamiętnik. Zdaję sobie sprawę, że robię się nudna ale wciąż nie mogę przestać myśleć o Ronanie. Tylko z nim było mi naprawdę wesoło, w tańcu szalał podobnie jak ja a w momencie krytycznym zachował się jak powinien, chyba za bardzo go polubiłam ale może to przez to, że na nikim innym nie mogę się zatrzymać. On jest kolejnym chłopcem którego będę jeszcze jakiś czas wspominać i myśleć o nim bo to lepsze niż nic.

No comments: