Thursday, December 17, 2009

88.06.08

Tak więc od rana myłam sobie nasze 11 drzwi z uśmiechem na ustach i ścierką w ręku. Wczoraj do wpół do drugiej czytałam super książkę „Kłamczucha” Małgorzaty Musierowicz. Uwielbiam jej książki na równi z książkami Siesickiej. Przeczytałam ją jednym tchem.
Przez moje nie pójście do szkoły zrezygnowałam też z urodzin u Magdy.

No comments: