Tak więc od rana myłam sobie nasze 11 drzwi z uśmiechem na ustach i ścierką w ręku. Wczoraj do wpół do drugiej czytałam super książkę „Kłamczucha” Małgorzaty Musierowicz. Uwielbiam jej książki na równi z książkami Siesickiej. Przeczytałam ją jednym tchem.
Przez moje nie pójście do szkoły zrezygnowałam też z urodzin u Magdy.
Thursday, December 17, 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment