Thursday, December 17, 2009
88.06.10
Dzisiaj było pożegnanie VIII klasy. Prawie wszystkie dziewczyny ryczały. Ja niestety nie potrafiłam, choć chciałam. Od wczoraj mamy też nową miłość Arka z VII i Agnieszki z naszej klasy. Ciekawe jak to możliwe? Ja za to od Faraona dostałam dziś komplement. Powiedział, że ładnie wyglądam. On, chociaż jest rudy, ale fajny, podobno jest nawet przystojny. Teraz, kiedy odeszła VIII klasa będzie trochę nudno. Nasi chłopcy są jacyś niedorozwinięci. Jedynie Tomek, gdyby trochę urósł byłby niczego sobie. Po południu była zbiórka harcerska. Już pod koniec czerwca wyjeżdżam na obóz harcerski do Bałd. Myślę, że będzie fajnie. Druh omawiał z nami sprawę zachowania, nie flirtować pod namiotem komendanta, nie wychodzić po nocy z namiotu bez konkretnej potrzeby, nie uchylać się od porannej gimnastyki, bo… i tu podał nam, jakie kary przewidziano za pogwałcenie podanych praw. Wieczorem znowu połknęłam dwie książki „Annę” Lecha Borskiego, zresztą trochę zboczoną, książkę nie Annę, oraz „Szóstą klepkę” M. Musierowicz, opowiadającą o zakompleksiałej nastolatce.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment