Thursday, December 17, 2009

88.06.15.

Bardzo fajna babka z tej nauczycielki. Z chłopców tylko jeden był do rzeczy, Magdzie też się spodobał. Ma na imię Mirek a drugi to Jacek. Obaj mają już skończone 18 lat! Mirek ma zbliżony styl mówienia do mojego brata. Jest od niego wyższy ma aż 194cm wzrostu, a mój brat tylko 186. Obaj Mirek i Jacek wydają się dość kulturalni i bez przerwy mają o czym mówić. Wieczorem mieliśmy nocleg w Liceum Ogólnokształcącym, pani Laskowska załatwiła oddzielną salę dla nas wszystkich. Trochę się zdziwiłam, że tak z chłopakami, ale później ją zrozumiałam. My byliśmy jedyną młodzieżą, reszta to stare pryki, które nie mogą się obyć bez wódki. Nie chciała nas z nimi łączyć. Spaliśmy, więc oddzielnie w pracowni jeżyka rosyjskiego. Nie wiedziałam, co robić z watą musiałam ją jakoś przemycić do łazienki. Magda mi w tym pomogła, jakoś to było, na szczęście przez chwilę zostałyśmy same. O 21 wyjechaliśmy zwiedzać Poznań, byłam tu pierwszy raz ładne miasto. O zmroku ulice rozjaśniała niezliczona ilość kolorowych bilbordów, afiszów, konstrukcji świetlnych. Na rynku o 11 odbyło się przedstawienie kostiumowe. Najpiękniejsze były polskie stroje z VII w. Dopiero przed dwunastą wróciliśmy do naszej klasy.

No comments: