Thursday, December 17, 2009

88.07.28

Przyjechał Artur razem ze swoim najlepszym kolegą ze studiów Sadkiem. Sadek jak mnie zobaczył to od razu poleciał do łazienki, żeby się ogolić i doprowadzić do ładu, bo wrócili właśnie ze spływu kajakowego. Saduś jest fajny, podoba mi się, może trochę za gruby, ale ogólnie sprawia miłe wrażenie. Będzie dzisiaj u nas spał, ciekawe, co on o mnie myśli.

No comments: