Friday, December 18, 2009

88.10.10 poniedziałek

W sobotę byłam u Brygidy na imieninach, był tam też Radek z VII klasy. Może jestem głupia ale chyb on mi się najbardziej podoba, tak bardzo żałuję, że on jest ode mnie o rok młodszy. Graliśmy w grę polegającą na pisaniu liścików do odpowiednich numerów, byłam siódemką, już myślałam, że nikt do mnie nie napisze, ale dostałam liścik, w którym było napisane, że jestem bardzo fajna i ładnie tańczę. Jestem pewna, że to od Radka. Bardzo się ucieszyłam i od razu poprawił mi się humor. Dzisiaj jestem przeziębiona i nie poszłam do szkoły, matematyk miał na dzisiaj sprawdzić nasze klasówki, źle mi poszła, spodziewam się trói. Z matmy zdążyłam już zdobyć dwóję i piątkę. Z innych przedmiotów trochę lepiej. Zapisałam się jeszcze na język angielski i oazę, angielskiego nie lubię, ale rodzice każą się go uczyć, tak jakbym i bez tego nie miała co robić.

No comments: