Friday, December 18, 2009

89.06.06

Humor mi dopisuje, co to znaczy jednak mieć powodzenie. Właśnie był koniec roku katechetycznego, było świetnie wytańczyłam się jak zwykle, ale teraz wreszcie poproszono mnie do tańca. Chłopcy z Likuz są o wiele ciekawsi od naszych i potrafią się bawić. Naprawdę to poprawia samopoczucie człowieka, ta odrobina powodzenia.
Wczoraj wróciłam z wycieczki klasowej, tez było fajnie. Jak zwykle jak rozdzielili pierwszej nocy chłopców i dziewczyny, ja spałam na kwaterach z chłopcami, w sumie tak było znacznie ciekawiej ostatnio jakoś nudzi mi się w towarzystwie dziewczyn.
Ogólnie były wielkie luzy, chłopcy chodzili skacowani, ale byli i trzeźwi. Byliśmy tez w górach Świętokrzyskich no i ogólnie wycieczka była udana. Wcześniej wróciłam z Maria Song, też było świetnie i poznałam fajnych ludzi, a wśród nich nowego Adasia. On ma już 19 lat i jest bardzo przyjemny, chciałabym go jeszcze kiedyś spotkać.

No comments: