Humor mi dopisuje, co to znaczy jednak mieć powodzenie. Właśnie był koniec roku katechetycznego, było świetnie wytańczyłam się jak zwykle, ale teraz wreszcie poproszono mnie do tańca. Chłopcy z Likuz są o wiele ciekawsi od naszych i potrafią się bawić. Naprawdę to poprawia samopoczucie człowieka, ta odrobina powodzenia.
Wczoraj wróciłam z wycieczki klasowej, tez było fajnie. Jak zwykle jak rozdzielili pierwszej nocy chłopców i dziewczyny, ja spałam na kwaterach z chłopcami, w sumie tak było znacznie ciekawiej ostatnio jakoś nudzi mi się w towarzystwie dziewczyn.
Ogólnie były wielkie luzy, chłopcy chodzili skacowani, ale byli i trzeźwi. Byliśmy tez w górach Świętokrzyskich no i ogólnie wycieczka była udana. Wcześniej wróciłam z Maria Song, też było świetnie i poznałam fajnych ludzi, a wśród nich nowego Adasia. On ma już 19 lat i jest bardzo przyjemny, chciałabym go jeszcze kiedyś spotkać.
Friday, December 18, 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment