Friday, December 18, 2009

89.10.14

Nie przyjechali, widocznie Alikowi się nie chciało, a Paweł sam by nie trafił, swoją droga mógłby zadzwonić. No ale widocznie nie mogę od ludzi zbyt wiele oczekiwać bo się zawiodę. Jak do jutra nie da znać to zadzwonię do niego dopiero w poniedziałek. W środę mamuśka wyjeżdża do sanatorium, fajnie będę sama przez dwa tygodnie. No w ostatni tydzień niestety przyjeżdża ciotka, naprawdę nie jest mi ona do szczęścia potrzebna, ale cóż nie ja tu decyduję. Mamuśka i tak martwi się już od miesiąca, że będę sama dwa tygodnie.

No comments: