Friday, December 18, 2009

89.11.15

No to wpadłam, napisałam kiedyś list do mamy i w paru zdaniach wypisałam coś na ciocię a dziś zobaczyłam na mamy toaletce ten list z podkreślonymi zdaniami. No już u cioci jestem stracona. Ona mnie tym bardziej znienawidzi, mówi się trudno. Dzisiaj mało się kontaktowałam z Przemkiem. Ciekawe czy w ogóle coś z tego wyjdzie. Coś mi się zdaje, że to wątpliwe. Może on oczekuje jakiegoś zaangażowania z mojej strony. Ale ja na pewno nie będę latać za chłopakiem, niech on to sobie wybije z głowy. Nic na razie nie wspomina o tamtej propozycji pójścia do kina. No mówi się trudno, ja w każdym razie pierwsza nie zacznę.

No comments: