Friday, December 18, 2009

89.11.28

Dzisiaj znów rozmawiałyśmy z chłopakami malutko, tylko trochę przed fizyką. Wygłupiłam się trochę na przerwie, bo Anka z Marzeną ciągnęły mnie na korytarzu i Paweł podstawił mi nogę, oczywiście rympsłam i położyłam się całkiem na korytarzu i to tuż przy Przemku. A żeby było jeszcze śmieszniej to Mariusz chwycił mnie za nogę a ja zrobiłam piruecik, żeby się uwolnić. Przemkowi się te moje wariactwa chyba za bardzo nie podobały, on woli poważne dziewczyny, też mi się zrobiło trochę głupio. Już naprawdę coraz bardziej wątpię czy z nas coś wyjdzie, ale pewnie nie. Jak widzę jak np. Aśka wręcz zaleca się do Michała to mnie to trochę razi. Dzisiaj nawet się do niego dosiadła, bo mieli mówić razem dialog, ja bym tak nie mogła. Chociaż ja niby też dzwonię do Przemka i wiecznie mam jakieś problemy. Chociaż w tym tygodniu ani razu do niego nie dzwoniłam i pewnie się już nie odważę. Szkoda, bo on pewnie też chciałby nawiązać ze mną kontakt. No ale skoro tak to czemu nie robi nic w tym kierunku? Ja się chłopakowi narzucać nie będę.

No comments: