Friday, December 18, 2009

89.12.07

Znów dostałam dwie dwóje tym razem z chemii i z biologii i pomyśleć, że liczyłam na trójki. Nic mi się nie udaje, Przemek już zupełnie uderza do Marty, bo wiecznie dostają te same oceny i on jej wiecznie coś tłumaczy. Chyba dam sobie z nim spokój, wydaje mi się, że nie spodobałam mu się, bo na początku jak przyszedł to byłam taka pewna siebie i mówiłam, że się nie uczę i, że w ogóle to całe liceum to nic takiego wielkiego. On wtedy uczył się bardzo dużo i go załamywałam. No a teraz on pewnie śmieje się ze mnie, bo cały czas obrywam dwóje. On pewnie nie lubi dziewczyn z dwójami.
Zaskoczył mnie maksymalnie, przed chwilą zadzwonił Przemek, naprawdę się zdziwiłam, chciał mnie przeprosić, bo pomyślał, że się na niego obraziłam. Przechodziłyśmy koło niego i on chyba coś powiedział a ja popatrzyłam na niego smutno i poszłam no i pomyślał, że się obraziłam. Dlatego zadzwonił, żeby nie przeprosić. To miło naprawdę nie spodziewałam się tego. Wyżaliłam mu się przy okazji, że mam już osiem dwój a on mnie pocieszył, że Piotrek ma już o wiele więcej i się nie przejmuje. Ale mi się humor poprawiła po takim telefonie. Może mu jednak trochę na mnie zależy? Tylko, że w jednym zdaniu powiedział, żebym w sprawie dwójek skonsultowała się z Piotrkiem, może jemu się wydaje, że mi się Piotrek bardziej podoba od niego? Naprawdę nie wiem już, co dzieje się w tej jego głowie, on jest czasami bardzo zaskakujący, kiedy już myślałam, że mu całkiem zwisam i powiewam to on nagle dzwoni, żeby mnie za coś przepraszać.

No comments: