Friday, December 18, 2009
89.12.18
Z fizyki zrobiłam dobrze tylko jedno zadanie inne trochę naknociłam jak zwykle, za to poprawa z chemii poszła mi bardzo dobrze. Miałam rację, że Przemka już straciłam na zawsze. On mnie już na amen przestał lubić albo po prostu spodobała mu się Marta. Właśnie dzwoniła, powiedzieć, że poszła wreszcie z Przemkiem na lody, bo miała mu postawić, ale jemu też kazał postawić sobie loda i cocktail. Takiej to dobrze, ja chyba nigdy nie będę miała, z kim chodzić do cocktail baru na lody. Niby Piotrek mnie trochę lubi, ale on mi się tak bardzo nie podoba, ale nie mam innego wyjścia będzie mi się musiał spodobać. W sumie to jest mi smutno, że Przemek już mnie nie lubi, tylko Martę, ale nie będę tego okazywać. Jakoś to przeżyję, może jeszcze przyjdzie na mnie czas. Tak piszę o tym Przemku i piszę, a może ja się w nim zakochałam? Tym gorzej dla mnie. Naprawdę nie udaje mi się nie myśleć o nim. Cały czas jest mi smutno, że on się tak odsunął i wszystko przez Martę a ja teraz mam dalej udawać szczęśliwą przyjaciółkę. Dlatego uważam, że takie przyjaźnie są bez sensu, gdybym ich z nią wtedy nie zaprosiła do jej mieszkania to Przemek by pewnie dalej mnie lubił. Dlaczego ja jestem takim pechowym człowiekiem? Zawsze wychodzę najgorzej czy to nie smutne? Czy ja naprawdę jestem taka beznadziejna, czy nigdy nie znajdę sobie chłopaka? Już nie pójdę na żadną dyskotekę, bo wtedy to jeszcze był Przemek i mnie poprosił a tak to ja nie chcę iść, żeby tylko patrzeć i czekać, żeby mnie ktoś poprosił a tańczenie samej jakoś mnie nie bawi. Oj już zaczynam wypisywać jakieś bzdury to pewnie, dlatego, że mi tak smutno. W każdym razie nie dam po sobie, dalej będę ich wszystkich lubić i nie będę nic mówić na ten temat. Może w końcu Przemek mi całkiem zobojętnieje, innego wyjścia nie widzę. Ja się z nim też założyłam o loda, że nie dostanie dwói z kartkówki z biologii, pewnie przegra, ale już pewnie zapomniał o tym zakładzie. Ja mu nie przypomnę, bo on pewnie wcale nie ma ochoty stawiać mi lodów.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment