Friday, December 18, 2009

90.01.08

Zwolniłam się po dwóch lekcjach i pojechałam do lekarza. Jestem chora i do końca tygodnia mam zwolnienie. Najgorsze jest to, że w tym tygodniu są już ostateczne terminy zdawania i poprawiania. Mam bardzo nieciekawą sytuację z matmy i historii i nie wiem jeszcze, co mi postawi z niemieckiego, ale chyba nie będzie taką szują, żeby mi wstawić dwóję, mam nadzieję. Najgorsza to ta matma nie wiem, co to będzie. Jestem pewna, że Przemek ani Piotrek nie zadzwonią, bo co innego było jak jeszcze nie miałam nikogo, to mogłam zadzwonić do Przemka, ale tak to by było głupio. Naprawdę żałuję, że się zaprzyjaźniłam z Martą, ale teraz to już trudno, może kiedyś sama znajdzie jakąś lepszą przyjaciółkę ode mnie. Dlaczego ja taka jestem? Dlaczego tak mało zależy mi na przyjaźni z dziewczyną? Choćby nie wiem, co robiła to i tak wcale mnie to nie pociąga. Uważam ze o wiele więcej bym skorzystała, chociaż to głupie określenie, bo nie o to w przyjaźni chodzi z Przemkiem, Michałem czy Piotrkiem, a taka przyjaciółka wszystko psuje. No, ale przecież mogłabym ją obrazić, żeby już mnie nie lubiła, ale teraz to już za późno. Nic bym nie zyskała a tylko straciła razem z Martą i Przemka z Piotrkiem, bo to ona by była pokrzywdzona.

No comments: