Friday, December 18, 2009

90.03.23

Dzisiaj razem wracaliśmy ze szkoły wreszcie Marta się odczepiła, bo poszła na obiad. Po drodze widzieliśmy też Aśkę ale szybko zwiała, to był dobry moment, żeby go o nią zapytać bo mi jakoś głupio, powiedziałam mu, że wydawało mi się że ma z nią raczej coś do czynienia ale Michał powiedział, ze to wcale nic nie było tylko się trochę przyjaźnili. Powinnam mu Wierzyc. Musze przyznać, ze bardzo fajnie nam się razem rozmawia jakoś tak nie boje się być z nim szczera, potrafię mu powiedzieć, co o nim myślę, bo wiem, że on to raczej przemyśli niż wyśmieje. W ogóle on jest bardzo sympatyczny i czuje ze mu na mnie zależy. Tylko nie jestem jeszcze do końca pewna czy on nie rozmawia o mnie ze swoimi kolegami. Niby nic takiego, ale zastanowił mnie gest, jaki skierował do jakiegoś tam kolegi jak byliśmy razem na apelu i właśnie się pogodziliśmy i przeprosiliśmy. Ten gest zrozumiałam jak cos w rodzaju, ze wszystko jest ok. Może po prostu wyżalił się przyjacielowi, ze pewnie już stracił dziewczynę, która mu się podobała, bo akurat wtedy byłam na niego obrażona no a później zawiadomił go, że już jest w porządku. Może podchodzę do niego zbyt nieufnie, ale mu tego nie okazuje. Dziś spóźnił się na polski i usiadł koło mnie Mariusz, bo zapomniał książki, ale jak tylko przyszedł Michał to uciekła szybko na swoje miejsce aż mi się zrobiło jakoś głupio. Michał nawiązał do naszej wczorajszej rozmowy i spytał, jakie mam odczucia. To mu powiedziałam, że żałuje, że zadzwoniłam, szczerze go to zasmuciło to później już go trochę pocieszałam, że aż tak nie żałuję. Trochę śmieszne są te nasze rozmowy czasami, ale cieszę się, że się tak zaprzyjaźniliśmy, chciałabym, żeby to się dłużej utrzymało.

No comments: