Friday, December 18, 2009

90.05.18

Jak zwykle po lekcjach Michał mnie odprowadził i chwilę posiedzieliśmy w parku. My już nie umiemy żyć bez tego przytulania. Teraz życie jest jednak weselsze, chociaż nie zawsze to okazuję ale na pewno jestem szczęśliwsza. Zupełni inaczej się czuję mając przy sobie chłopca, teraz jak patrzę na inne dziewczyny, które tak siedzą w gronie przyjaciółek to robi mi się ich żal. Chociaż może one mają inne odczucia, może im nie jest potrzebny żaden chłopiec? Tylko ja do niedawna też byłam jedną z tych dziewczyn tez otaczały mnie dziewczyny, chociaż to tez nieprawda ja raczej zawsze trzymałam się sama, tak jest zresztą do teraz. Jak np. jadę autobusem do szkoły nie zawsze odczuwam potrzebę, żeby się włączyć do rozmowy, z ta różnicą że mam Michała i zawsze mogę się zwrócić do niego kiedy mam jakiś problem albo poczuję się odrobinę samotna.

No comments: