Friday, December 18, 2009
90.06.23
Wreszcie są wakacje. Zdążyłam już przyjechać do Plusk, to od razu mam lepszy humor. Wczoraj zdenerwował mnie chwilowo Michał, dziś kiedy mnie odprowadzał coś się między nami załamało, byłam jakaś ponura i on to wyczuł i wręcz się przeraził. Sam zrobił się smutny, a kiedy się spytałam, dlaczego to sam nie wiedział, ale widzi, ż ja robię się z dnia na dzień coraz smutniejsza. Muszę się zmienić, bo on jeszcze pomyśli, że to przez niego. Żeby on wiedział ile dzięki niemu nabrałam radości. Przecież zanim go poznałam byłam już na progu załamania. Pierwsze niepowodzenie z Przemkiem, później ta fala złych ocen, to mnie tak przybiło. Nie wiem jakbym sobie poradziła, gdyby nie Michał a ja teraz tak się głupio zachowuję. Jak jutro przyjedzie to już będę milsza bo dziś samej zrobiło mi się przykro kiedy on tak posmutniał. Przecież on jednak już coś dla mnie znaczy przyzwyczaiłam się do jego obecności w moim życiu. Nawet ten pamiętnik od jakiegoś pół roku jest jego pełen. Musze mu tylko więcej pokazywać, że jest dla mnie ważny, zwłaszcza, że on chyba myśli, że już mi się znudził.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment