Friday, December 18, 2009

90.07.05

To dziwne, że wcale za nim nie tęsknię a przecież nie prowadzę teraz zbyt aktywnego życia, siedzę w domku czasem nawet nie chce mi się wyjść nad jezioro, nawet nie zadzwoniłam ani razu do Marty, ogólny zastój, ale niedługo się to skończy, za tydzień jedziemy do babci do Wrocławia a później spływ kajakowy. Już się nie mogę doczekać. Jeszcze nie wiem czy będę płynąć w kajaku z Arturem czy z takim synem znajomego mojej mamy, bo Artur będzie się mścił na Ance swojej nowej wybrance i chce ją zastawić dla tego chłopaka a sam płynąć ze mną. Sierpień tez mam zajęty Artur chce mi załatwić kurs na żeglarza.

No comments: