Friday, December 18, 2009

90.09.09

Powiedziałam mu co o nim myślę. O tych jego komputerach i zainteresowaniach, stwierdził, że ja i komputery to zupełnie inne sprawy, które się wzajemnie nie wykluczają. Możliwe, że przesadzam myśląc o nim jak o bezdusznym naukowcu. W piątek aż tak się zmienił, że nawet zaprosił mnie na pizzę, to chyba musiało go wiele kosztować bo on przecież do rozrzutnych mnie należy. W ten sposób chciał mnie udobruchać, trochę mu się udało.

No comments: