Friday, December 18, 2009

90.10.05

Coś się popsuło między nami. Jednak zbyt wiele nas różni, pewnie to głównie moja wina ostatnio trochę mnie denerwował i byłam na niego wściekła. Dzisiaj to znów on zrobił się taki jakiś, nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że to trochę przez Martę, bo jak oglądałyśmy czasopismo to ona nagle zwróciła się do mnie, że coś ma dla mnie i pokazała mi tytuł” Jak zrywać”. Wydaje mi się, że Michał to zauważył. Zrobił się potem jakiś taki smutny. Nie wiedziałam za bardzo jak do niego podejść, ale może jak się trochę posmuci nic mu się nie stanie.
Już sama nie wiem czy coś do niego czuję. Jak jesteśmy razem to zawsze coś jest nie tak, zawsze coś przeszkodzi, żeby było zupełnie dobrze. Najczęściej to ja zaczynam kłótnie, ale to przecież przez niego. On ma okropną wadę mówienia mi tego, co by we mnie chętnie zmienił. Prawie mi dyktuje, w czym mam chodzić jak się poruszać i w ogóle. Bardzo tego w nim nie lubię, no to raz się zdenerwowałam i wygarnęłam mu to wszystko, że jak mu się nie podobam taka, jaka jestem to nikt go nie trzyma. Później było przez moment w porządku, ale teraz znowu jest to samo. Nie wiem już, co będzie dalej postaram się być miła w poniedziałek a reszta zależy od niego. Michał ma tyle wad, ale jednak dalej go lubię zwłaszcza, kiedy się między nami psuje a potem wraca do normy.

No comments: