Friday, December 18, 2009

90.12.20

To niesamowite, ale dostałam czwórkę z klasówki z matmy. Tez były tylko trzy czwórki, tego się nie spodziewałam. Wszystko teraz mi się tak udaje, wreszcie nie jestem zagrożona z matematyki teraz mam szczęście we wszystkim tylko nie w miłości. Niby Michał kiedy dzieliliśmy się opłatkiem to powiedział żebyśmy się pogodzili ale to nie jest takie proste. Za bardzo mnie uraził i już nic do niego nie czuję, nawet kiedy star się być miły jest mi to już obojętne. Dziś mam tez wigilie w drużynie Nie wiem jak się będę czuła to już tez jest przeszłość idę tam przez grzeczność.
Jednak nie pojechałam, bo przyjechała mama z nartami i z takim znajomym co mi te narty dopasowywał. Teraz sprzęt mam pierwsza klasa, mogę spokojnie jechać w góry. Już tak się nie mogę doczekać.

No comments: