Friday, December 18, 2009
91.01.04
Już po nartach, znów trzeba się będzie przystosować do tej szkoły i nauki. W górach było całkiem fajnie, chociaż nie poznałam nikogo nowego a w starym towarzystwie to raczej Justyna była gwiazdą, ale jakoś się tym nawet bardzo nie przejmowałam. W sumie to oni wszyscy są trochę śmieszni z ta przesadną manią popisywania się to znajomością angielskiego, to oblataniem w świecie czy wiadomościami o najnowszych teledyskach z telewizji satelitarnej. Myślę, że ja kiedyś też będę miała taka wiedzę, na razie jestem tylko brzydkim kaczątkiem, które ma jeszcze czas żeby zabłysnąć. Przynajmniej mam taką nadzieję, że kiedyś i ja znajdę się w centrum, do którego zwróci się przynajmniej jedna para oczu.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment