Friday, December 18, 2009

91.01.12

Nie umiem się bawić, byłam dziś na takim mini wieczorku, spotkaniu towarzyskim, prywatce nie wiem w sumie jak to nazwać, bawiłam się średnio. Razem był 6 osób w tym dwie pary, Monika z Pawłem, Marta z Przemkiem no i Maciek, ale on starał się trzymać Moniki. Bardzo brakowało mi chłopca. Tak bardzo chciałabym w końcu znaleźć tego właściwego tę pokrewną mi duszę, ja po prostu nie potrafię się z niczego cieszyć, chciałam spróbować, myślałam, że jakoś się będę w stanie rozerwać pobawić, ale jednak to nie to. Nie czułam się tam wcale dobrze. Ja chyba nigdzie nie czuje się dobrze, tak już ze mną jest. Przez chwilę było nawet fajnie jak pierwszy raz zatańczyłam z Pawłem, bo Monika wtedy tańczyła z Maćkiem Paweł jest bardzo sympatyczny i trochę go zazdroszczę Monice. Chociaż Paweł dla mnie tez jest miły i wyczuwam, że mnie lubi. Zawsze na przerwie jak siedzę smutna to zagada do mnie czasem star się mnie rozweselić. Ale to Monika jest ta wyjątkową, więc staram się za bardzo nie wchodzić miedzy nich. Tak sobie myślę, że muszę kiedyś znaleźć właśnie takiego chłopca jak Paweł. On ma w sobie wszystko to co najbardziej cenię. Przede wszystkim nigdy nie zwraca się do Moniki z odzywkami typu, że nie jest jego ideałem, czy ze się źle ubrała. Poza tym zawsze bierze sobie do serca, kiedy Monika się na niego gniewa zawsze przyznaje jej rację i w ogóle jest w stosunku do niej uroczy, nie wiem czy są jeszcze tacy chłopcy.

No comments: