Friday, December 18, 2009

91.01.14

To już mam 16 lat i 9 miesięcy. Plany na ten rok, jako tako zdać do 3 klasy, zrobić prawo jazdy a latem patent żeglarza. Głownie tego chciałabym dokonać i musi mi się udać, bo inaczej stracę resztki wiary w siebie. Zaczynam od początku ten nowy rok, wszystko co stare się skończyło, nie czuję żadnych mocnych więzi przyjaźni, wleczących się niedostatecznych i pierwszych „miłości”. To wszystko „było” lub prawie było ale nić już z tego nie zostało, jest tylko pustka, którą uda mi się może choć troszkę wypełnić aczkolwiek nie jest to takie pewne. Nie mam predyspozycji do posiadania przyjaciół, po prostu mi nie zależy. Owszem brakuje mi i to bardzo przyjaciela – chłopca, który by mnie rozumiał i był przy mnie, kiedy tego potrzebuję, niestety to raczej wątpliwe czy spotkam kogoś takiego w najbliższym czasie. Miałam już chłopca i teraz wolę bardziej uważać, żeby odnaleźć tego właściwego, bo na siłę to nie ma sensu. Teraz przechodzę ten najtrudniejszy i najmniej wesoły okres w moim życiu, chodzę do liceum twórczego, ponoć najlepszego w Olsztynie i to są cztery lata zmarnowane na naukę, która tak bardzo opiera się, żeby wejść do mojego nieodpornego na wiedzę umysłu. Teraz aktualnie też powinnam się uczyć, ale niechęć do tego zajęcia jest silniejsza ode mnie. Jeszcze dwa tygodnie do ferii, nie wiem jak to wytrzymam, ale postaram się.

No comments: