Saturday, December 19, 2009
91.05.13
Znowu zrobiło mi się jakoś tak pusto, już nikogo nie ma koło mnie. Jednak sama jestem do niczego. Czy ja już nigdy nie znajdę swojego chłopca? Czy wszystko co się zdarza to muszę być tylko takie epizody? Dlaczego nie mogę znaleźć czegoś trwałego jakiegoś punktu oparcia. Nie chcę na razie jakiejś wielkiej miłości, tylko po prostu trochę czyjegoś ciepła, starania, pomocy czy po prostu obecności. Jakoś nie potrafię znaleźć kogoś takiego pewnie, dlatego, że sama nigdy pierwsza nie zacznę. Całkiem możliwe, że jeżeli poprosiłabym Piotrka, żeby choćby przyjechał do mnie, powiedzmy na wspólną naukę to by przyjechał i kto wie może stalibyśmy się sobie bliżsi, ale ja go nie poproszę a jemu to nawet do głowy nie przyjdzie, żeby samemu coś zacząć. Jakoś tak końcami palców czuję, że trochę mu się podobam, ale to nigdy nie wiadomo. Zupełnie nie wiem też, co z tym Tomkiem. Nie widziałam go już 4 tygodnie. Owszem podobał mi się, ale cóż z tego, jeśli on jest teraz taki daleki i niestały? Już mi się nawet znudziło myślenie o nim. Potrzebuję realnego człowieka a nie jakiegoś złudzenia. Można o kimś myśleć, ale ten ktoś musi mnie w tym utwierdzać. Muszę go widzieć, spotykać się z nim a nie tylko myśleć o spotkaniu. No i co to za życie. Coś przykrego. Czasem mam wrażenie, że jestem po prostu nieśmiałą fujarą, ale problem w tym, że nie potrafię się zmienić. Jestem też tradycjonalistką i uważam, że to chłopiec powinien się starać o dziewczynę a ona może go tylko zaakceptować albo nie. No i fakt Sebastian kilka razy mi pokazał, że się o mnie stara, ale ja tego ostentacyjnie nie zauważam, bo on zupełnie mi się nie podoba. Jest dla mnie pod każdym względem odpychający i choćby skisł to i tak nie zmienię o nim zdania. Żeby tylko zdać a wszystko się jakoś ułoży. Praktycznie zostały tylko dwa tygodnie a później znów przerwa i wyjazd do Niemiec. Niech już tylko skończy się ta szkoła a poczuję się trochę szczęśliwsza. Może na wakacjach poznam kogoś ciekawego, chociaż jak znam siebie to skończy się tak jak zwykle. Nikogo nie poznam wakacje skończą się szybko i znów będzie tak jak teraz.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment