Saturday, December 19, 2009
91.05.12
Już sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć, może ten Piotrek też jest fajny. Może nawet lepszy od Tomka, ale jednak nie on też nie mógłby być moim chłopcem, sam mówił, że czuje się jeszcze strasznym gówniarzem. Ja zresztą też nie czuję się jeszcze dorosła. On pasowałby do mnie jako brat pod pewnymi względami jesteśmy wręcz identyczni, chociaż nie zawsze jest to pozytywne. On jest takim trochę rozpieszczonym dzidziusiem no i ja też. On potrzebuje dziewczyny, która by mu matkowała, a ja potrzebuję chłopca, który sam będzie silny i to ja będę w nim mogła znaleźć oparcie. Plusem jest to, że np. czytamy podobne książki, on też lubi poezję śpiewaną i w ogóle często w rozmowie mamy niestety podobne poglądy często aż głupio mi się robi, bo nie mogę się tak we wszystkim z nim zgadzać, dlatego czasem nic nie mówię, bo wyjdzie na to, że chcę mu się przypodobać. Do minusów z jego strony należą te jego odzywki, z których wynika, że nie jest on raczej zainteresowany niczyim towarzystwem albo, że jest nieśmiały. Kiedy w pierwszej klasie trzymaliśmy się razem w czwórkę z Przemkiem Piotrkiem i Martą to wtedy wolałam Przemka chociaż widziałam ze on nakierowuje mnie raczej na Piotrka i wiedziałam tez to że właśnie Piotrkowi podobam się bardziej ale potem i tak zerwałam kontakty z nimi wszystkimi i Pojawił się Michał. Piotrek nie jest brzydki ma długie rzęsy o wiele dłuższe o moich oprócz tego jest jednak jeszcze bardzo dziecinny, ale zapowiada się na raczej przystojnego chłopca. Ale te odzywki, chociaż jak byliśmy wtedy trochę pijani to powiedział, że dziewczyny nie można uderzyć nawet kwiatkiem i jeżeli ma takie miłe rzeczy wpojone to wystarczy, żeby go nie skreślić z listy tak jak Michała. Dopiero po tej wycieczce jakoś zwróciłam na niego uwagę. Pewnie, że znacznie fajniejszy jest choćby taki Bartek albo może I Krzyś, ale tamci już ogóle na mnie kichają i praktycznie ich nie znam a z nim już parę razy rozmawiałam i mam już o nim jakieś pojęcie. Słyszałam też, że i on mnie trochę lubi tyle, że ja dotąd nie zwracałam na niego uwagi to i on się zraził i teraz jest bardzo ostrożny. Czasem mam wrażenie jakby się mnie trochę bał a przynajmniej tego żebym nie pomyślała, że mu się mogę podobać. Wtedy robi się opryskliwy i potrafi powiedzieć coś takiego, że robi mi się głupio albo przykro. Więc już naprawdę nie wiem, co o tym myśleć, o tym całym Piotrku i Tomku, który też się wydawał całkiem sympatyczny a teraz w ogóle się już nie odzywa.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment