Saturday, December 19, 2009

91.06.11

Można powiedzieć, że ten rok szkolny mam już z głowy. W ogóle mnie już nie pytali i całe szczęście. Już wszystkie oceny wystawione, powolutku, chociaż w bardzo żółwim tempie wychodzę też z dołka psychicznego, ale to jeszcze nawet nie równina. Najważniejsze, że zdałam, ale mogłabym do tego jeszcze zaprzyjaźnić się z jakimś chłopcem. Jak to na wiosnę widuję się coraz to nowe pary na ulicy i w szkole. Monika z Pawłem i Marzena z Przemkiem dalej trzymają się razem a ja cóż dalej krążę po świecie jako swobodny elektron. W sumie to może nie jest to nawet takie złe, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jestem jeszcze stanowczo za młoda na coś poważniejszego a takie chodzenie z chłopcem, pewnie wcześniej czy później się skończy i nie wniesie nic poza chwilowym zadowoleniem.

No comments: