Sunday, December 20, 2009
91.07.19
Już spływam, jest raczej lepiej niż w zeszłym roku, chociaż towarzystwo jest raczej małe i obraca się we własnych wąskich gronach, ale ja mam za to swojego braciszka bez żadnej dziewczyny, która powodowałaby jakieś niepotrzebne dodatkowe stresy. Czyli jednym słowem zupełny luz i ostentacyjne nieróbstwo. Chociaż to przecież nie moja wina, że Artur nie uznaje wiosłującej dziewczyny, więc sobie siedzę i nic nie robię. Jednak w przyszłym roku koniecznie muszę wymyślić jakiegoś chłopca do kajaku i towarzystwa, zwłaszcza, że Artur pewnie już w końcu kogoś sobie znajdzie. W sumie nie mam na co narzekać jest lepiej jak w zeszłym roku to może w przyszłym będzie jeszcze fajniej.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment