Wednesday, December 23, 2009
91.08.21
Dzisiaj jest pięknie, już od paru godzin pływam sobie łódką. Wzięłam ze sobą wszystkie potrzebne rzeczy to znaczy pamiętnik, walkmana i aparat fotograficzny, no i sobie pływam. Totalne nieróbstwo, nie jest źle. W sumie to jest o wiele lepiej niż jak był tu ten cały Michał. W międzyczasie zdążyłam porozmawiać z jakimiś trzema chłopakami na rowerze wodnym i odmachać jakimś płetwonurkom. Jednak z reguły to jestem tu całkiem sama, czasem mam wrażenie jakbym oszukiwała samą siebie, pewnie, że wolałabym kogoś mieć i to z nim spędzać te wszystkie wolne chwile, ale z drugiej strony przecież nie jest mi tak źle w tej chwili. Muzyka ze „Ściany” w kontakcie z przyrodą to coś pięknego. Leżąc w tej łódce można się poczuć tak beztrosko, wolną od stresów i od brzydoty tego świata. Nie na pewno nie jest mi źle. Może to jeszcze nie jest szczęście, ale jakieś odprężenie i zadowolenie na pewno. Trzeba się cieszyć tym, co się ma, w takiej samotności też można odnaleźć jakieś pozytywne pierwiastki.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment