Saturday, December 26, 2009

91.10.01

Na brak wrażeń nie mogę narzekać. Po pierwsze codziennie a właściwie co wieczór wychodzimy żeby się gdzieś zabawić. Francuzi się schlewają, Polacy oczywiście też i wszystkim jest wesoło, były też dwie wycieczki, mój Francuz zdążył już poderwać i skończyć z jedną Francuzką. Oprócz tego dziś przyjechał do mnie Michał ze swoją Francuzką no i śpią wszyscy razem w jednym pokoju, także dzieje się sporo, jeszcze nigdy tyle nie balansowałam. Chociaż czy się bawię to już inna sprawa, ale zawsze to jakieś urozmaicenie.

No comments: