Tuesday, March 23, 2010

91.10.17

Wreszcie przyszedł list od Ronana! Pisał go już 10 tego ale jakoś wyjątkowo długo szedł, pisze głównie o tym że jeszcze przeżywają pobyt w Polsce, i że są bardzo smutni, że już wrócili do Francji i szkoły. Napisał tez, że nie może o mnie przestać myśleć i posyła mi ogromnego całusa, aha jeszcze podziękował za pobyt tutaj i za prezenty i w ogóle jak zwykle same życzliwości. Najważniejsze jest to, że wcale mnie nie olewa, że jednak jest możliwa jakaś przyjaźń między nami. Od razu zrobiło mi się weselej, już od poniedziałku zacznę chodzić na lekcję francuskiego oddzielnie dodatkowo 3 godziny tygodniowo.
Musze mu odpisać jednak na razie napiszę po polsku i dam do tłumaczenia jestem jeszcze zbyt słaba żeby pisać samodzielnie po francusku. Już napisałam jutro dam facetowi do przetłumaczenia, tak bym chciała, że by to się utrzymało i żebyśmy tak naprawdę się polubili i poznali.

No comments: