Thursday, April 8, 2010

91.11.04

Już w środę wysłałam list do Ronana, ciekawe czy doszedł. Niedługo już zacznę czekać na list od niego. Już sama nie wiem czy chce mi się jechać do tych Niemiec, Ralph był w sumie beznadziejny i ostatnio nic nie napisał może się obraził, że na pisałam taki krótki list albo on w ogóle nie doszedł albo on wcale nie chce żebym tam pojechała. A mnie na tym wyjeździe wcale nie zależy wystarczy że pojadę teraz w góry a później do Francji, oh tego to już się nie mogę doczekać.

No comments: