Monday, July 26, 2010
91.12.17
Nie mogłam zasnąć chyba do 3 nad ranem, coś okropnego taka bezsenność. Nie wiem czy to z powodu tej chemii czy Tomka i tego faceta z autobusu, czy nadmiaru snu po chorobach. W każdym razie nie jest to zjawisko zbyt miłe. Mam nadzieję, że dziś już zasnę normalnie. Jeśli chodzi o chemię to przełożyliśmy ją na po feriach. Fajnie chociaż prawdopodobnie nie zdążę na nią dojechać z gór. Tak się cieszę, że jadę sama w te góry co zresztą budzi ogóle przerażenie lub też podziw. Moi rodzice prawie chodzą po ścianach, tak się już denerwują tym moim wyjazdem, szczególnie tato stał się już chodzącym wulkanem. Nie wiem naprawdę o co im chodzi. Co za problem pojechać sobie w góry i to jeszcze na zorganizowany obóz narciarski, a to, że chcę być sama, że nie zależy mi absolutnie na żadnym towarzystwie? A po co mi to pamiętam jak beznadziejnie było w zeszłym roku w towarzystwie Michała i całej reszty, kiedy zaczynali swoje rozmowy o komputerach, reklamówkach w telewizji satelitarnej albo popisywali się kto zna angielski. Tylko psuli mi nastrój i nawet nie było o czym z nimi porozmawiać. Jakbym miała z kimkolwiek pojechać to raczej wybrałabym np Pawła albo Bartka, oni są inni. Lubię przebywać z ludźmi których lubię i z którymi dobrze się czuję a to snobistyczne towarzystwo jest po prostu beznadziejne dlatego chwalić boga uwolniłam się od niego. na tym obozie na pewno spotkam kogoś ciekawego. szkoda, że Tomek nie może pojechać nawet zainteresował się tym obozem ale nie stać go na to. Ciekawe czy on w ogóle umie jeździć na nartach. Ale to nie byłoby problemem w końcu zawsze może być ten pierwszy raz. Już tak się nie mogę doczekać wyjazdu. Wyjątkowo ciągnie mnie w tamtym kierunku jakbym czuła, że spotka mnie tam coś wspaniałego. Ciekawe co będzie potem z ocenami ale to już sprawa przyszłości. Jeszcze tylko 3 dni, żeby mnie tylko nie spytała z fizyki, mam taką ochotę znów zwiać, ale chyba się powstrzymam a tam najwyżej dostanę pałę. I tak jakoś wyciągnę na półrocze tragedią jest jedynie chemia bo tam jestem autentycznie zagrożona, ale co tam się będę przejmować tą głupią szkołą, już prawie święta.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment