Friday, February 11, 2011
92.04.06
jest 6 rano, nie spałam całą noc, upiłam się, to był mój wieczór urodzinowy i było wspaniale. No więc upiłam się i najpierw zabrał mnie gdzieś Wojtek, zaczął mnie całować, trochę pogadaliśmy, chyba miał ochotę na coś więcej a później z pokoju chłopaków zabrał mnie Michał C z III d i znalazłam się w ich pokoju. Przytulaliśmy się do siebie i tez pogadaliśmy, wreszcie ktoś mnie trochę popieścił, on też miał ochotę na coś więcej ale jakoś namówiłam go do snu. Zasnął prawie ale po pewnym czasie zdałam sobie sprawę, że powinnam chyba obudzić się we własnym pokoju, więc poszłam a Michał mnie odprowadził. Z Marka raczej muszę zrezygnować jego podrywa Wiolka, został u niej ale kiedy wróciłam to spali w oddzielnych łóżkach, to jednak pewne pocieszenie. A z Michałem byliśmy razem dość blisko ale nic z tych rzeczy, można się trochę powygłupiać pod wspólną kołdrą ale nic poza tym. Ale ogólnie było cudownie, niedobrze tylko, że ze 3 razy natknęłam się na naszą dyrektorkę ledwo co ją widziałam, dwa razy wpadła do naszego pokoju a raz to akurat kiedy Michał mnie prowadził. Także wsypa na całego, zobaczy się jutro co z tego wyjdzie, ale dziś jestem szczęśliwa.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment