Friday, February 11, 2011

92.04.09

No i jestem we Francji ale zupełnie nie wiem co tu robić, w Paryżu było bosko, on jest piękny. Bardzo podobały mi się Pola Elizejskie i Wersal. Ale teraz chwilowo jest tak sobie. Jestem już u Ronana w domu i nie wiem za bardzo co robić. Rozdałam już prezenty, poszłam do swojego pokoju i nie wiem za bardzo co dalej, nie bardzo potrafię jeszcze rozmawiać a do tego Ronan oczywiście ma dziewczynę. Nie jest tak źle jak u Ralpha bo ona przynajmniej z nim nie mieszka i w sumie spotkał się z nią tylko chwilowo i odwiózł ją do domu no ale jednak. Nie lubię występować w roli tej trzeciej. No niby nie występowałam bo Ronan odwiózł przy okazji jakiegoś swojego kolegę i kupowali alkohol na jakąś imprezę. Co za beznadziejne położenie, siedzę teraz w tym pokoju i nie wiem co ma ze sobą zrobić. Może powinnam pobyć trochę z jego rodziną, on ma zresztą całkiem sympatyczne rodzeństwo, a jego młodszy braciszek jest do niego podobny jak dwie krople wody. Na chwilkę tu wszedł ale znów sobie poszedł. Wszystko jest znów jakieś bezsensowne. A ja znów nie mam powodzenia, po tym jednym wieczorze wszystko ucichło. Ani Michał już nic nie próbuje ani tym bardziej Wojtek. Jego to rozumiem on po prostu miał nadzieję się trochę zabawić i jestem pewna że po tym byłby to koniec jakichkolwiek kontaktów, ale nie jestem jeszcze pewna jakby było z Michałem. Chociaż on też sprawia wrażenie jakby to było tylko takie tymczasowe, niby wtedy szeptał mi do uszka, że gdzieś tam mogę się czuć zaproszona, że moglibyśmy razem siedzieć w autokarze i że w ogóle miałabym towarzysza w podróży, ale po pierwsze to zbyt duża cena a po drugie nic pewnego. A co gdyby nad ranem już nic nie pamiętał? W końcu oboje byliśmy pod wpływem alkoholu. A on teraz jest trochę dziwny, wydaje się że jego koledzy są dal niego najważniejsi. To dla nich żyje.
No jednak nie było dziś tak źle poszliśmy na kolację i nawet trochę się rozgadałam. Ronan już wcześniej pokazywał mi swoją klasę na zdjęciu no i nawet z jego rodzicami trochę porozmawiałam. On ma całkiem sympatycznego ojca. W ogóle nie jest najgorzej a Ronan jest trochę dziwny bo wydaje się, że pomimo, iż ma tą swoją przyjaciółkę to wyraźnie ma ochotę się mną zajmować i robi się momentalnie smutny kiedy go unikam. A zrobiłam się taka trochę po tym jak odwiózł tą swoją koleżaneczkę ale już w domu to później wlazł mi do pokoju i wyraźnie chciał żebym z nim rozmawiała, no i w ogóle on jest bardzo miły tylko żałuję, że on ma teraz ta dziewczynę i to wcale nie ładną. Oprócz tego wcale się nie zmienił dalej jest drobny i szczupły. mam nadzieje, że jakoś to będzie nie wiem jak to będzie z dyskoteką ale jestem pewna że on tam pójdzie z nią i wtedy nie wiem co będę tam robić i z kim tańczyć.

No comments: