Friday, April 8, 2011

92.06.12

Wreszcie przyszedł list od Ronana. na dodatek był tam jeszcze list od Justyny, gdzie pisze, że Ronan prosił ją żeby mi napisała że on mnie zaprasza i że mam jechać koniecznie, i że pan Dupart ich profesor też wie, że byłam szósta na liście i że mogłabym zabrać się do tej Francji razem z delegacją 27 czrewca, i wszystko byłoby pięknie ale pod tym listem jest też załącznik, że to już nieaktualne bo przyszedł do niego list dzień po tych rozmowach i że musi pracować całe dwa miesiące, no i tu się zaczyna, że on bardzo żałuje i, że jest smutny, bo przez to może ten mój wyjazd nie dojdzie do skutku. Ale później znów pisze, że juz kocha tylko mnie, że już skończył z Beatrice, na dodatek kiedy zrywali to ponoć bardzo się rozgniewał i jej powiedział, że ja jestem od niej ładniejsza i że mnie kocha. No i jeszcze napisał, że mogę spytać Michała C, bo on widział ta scenę zerwania i bardzo się śmiał. Ale namieszałam, a przecież wcale nie chciałam wręcz starałam się trzymać na dystans, ale podobno Beatrice dowiedziała się co robiliśmy przez te ostatnie 2 wieczory i, że Ronan kochał mnie jak byłam we Francji. Pewnie powiedział jej to samo co mi że kocha i ją i mnie i podejrzewam że powiedziała mu żegnaj po takim wyznaniu. Wcale się jej nie dziwię bo w końcu on z nią chodził i ona go chyba traktowała poważniej niż ja. W końcu ja go widzę w roli przyjaciela a nie jakiejś wielkiej miłości, chociaż on wyraźnie stara się żebym go widziała zupełnie inaczej. W każdym razie mnie mogło się wydawać całkiem normalne i do przyjęcia że on ma tam sobie jakąś dziewczynę we Francji a do mnie może sobie powzdychać od czasu do czasu, możemy tez pisywać do siebie płomienne listy albo spotykać się raz na rok ale nic poza tym. Dlatego sama też nie czuję się mocno zobowiązana i mogę mieć w Polsce polskiego chłopca. Ciekawa jestem co Michał będzie opowiadał po powrocie. Wtedy przepadnie mi inmreza namiotowa u Aśki trochę szkoda no ale trudno, ponoć jeszcze Maciek i Wojtek mają coś zrobić przed rozdaniem świadectw, właściwie Michał tez mógłby tam przyjść.

No comments: