Saturday, April 9, 2011

92.06.19

Wreszcie jestem w Pluskach, mogę się wyleżeć w tym swoim szeroki łożu, mogę płynąć godzinę w jeziorze mogę nic nie robić. Wczoraj rodzice przyprowadzili jakiegoś elektryka ze swoim 15 letnim synem. Taki trochę śmieszny, nałogowy palacz który nie wie co robić z pieniędzmi, w ogóle dość śmieszny taki młody metalowiec, tylko trochę marudny. Wiecznie gdzieś mnie wyciągał, to na spacer to do sklepu. Kiedy byliśmy na spacerze to nagle zachciało mi się popływać poprosiłam go żeby wziął moje ubrania i wracała powoli do domu a ja sobie dopłynę. Był bardzo zdziwiony ale zaniósł rzeczy także się do czegoś przydał. A ja byłam w swoim żywiole, uwielbiam pływać. Denerwują mnie tylko ludzie którzy na mój widok puszczali komentarze typu: "przecież to bardzo ryzykowne, takie pływanie bez asekuracji, przecież ona może się utopić i nikt tego nawet nie zauważy"..

No comments: