Saturday, April 9, 2011

92.06.20

Wczoraj kupiłam sobie wino i po dwóch kieliszkach po prostu zachciało mi się spać, nie takiej reakcji oczekiwałam od alkoholu no ale już trudno. Miałam dziś niezbyt fajny sen. Pojechałam do tej Francji ale Ronan wcale nie był miły i w sumie zajmowała się mną jego siostra, on miał jakiegoś kolegę a mnie prawie nie zauważał. Powiedział mi też coś, że powinnam zmienić fryzurę i w ogóle wszystko było jakoś nie tak. Poszliśmy razem na plażę i nawet fale były tam jakieś idiotyczne, znalazłam się w takim korytarzu między nimi bo one ułożyły się w dwie równoległe ściany, zupełne bzdury.
Tylko, że to już drugi sen w którym Ronan jest dla mnie niemiły kiedy jestem u niego. Jednak zaczynam się trochę martwić jak ja sobie tam sama poradzę zwłaszcza że ten francuski też znam jeszcze średnio. Muszę pożyczyć od kogoś słownik.

No comments: