Monday, August 15, 2011

92.08.29

Ja go już autentycznie lubię. Dziś też przyszedł, miał się uczyć bo już gdzieś za 10 dni ma egzamin, no odrobinę się pouczył ale głownie to znów "szaleliśmy", tym razem na spokojnie. Już przyzwyczaiłam się do jego pieszczot, także jak już zaraz się skończy to wszystko to będę za nim tęsknić. Polubiłam go już, pomimo tego, że czasem zbyt wiele mówi o sobie. Ale jednak on jest bardzo sympatyczny, dziś mi powiedział, że jestem wspaniała i on nie jest mnie godzien, że dla mnie to chyba tylko książę byłby odpowiedni. No nie powiem takiego komplementu jeszcze nie słyszałam. No oczywiście zaraz dodał, że właściwie to jego rodzinie już niewiele brakuje, i że miał w niej 3 generałów. Oh ten mój chwalipięta, ale jednak go lubię i już. Nawet trochę się zawiodłam, że prawdopodobnie w przyszłym roku nie spotkamy się w Paryżu bo on będzie miał praktykę w Japonii. Szkoda wtedy będę zupełnie sama. I tak przez przypadek trafiłam na takiego fajnego chłopca. chciałabym utrzymać z nim kontakt. Może on jest nawet najlepszy z tych wszystkich których poznałam do tej pory? Nie jeszcze Gniewek mógłby się z nim zmierzyć, Michał właściwie też nie był zły, tyle że po prostu źle do mnie podszedł i może poznał mnie ze złej strony. Tylko teraz strasznie zmalało to całe nadmorskie towarzystwo chociaż przecież i to miało jakiś swój krotki urok.

No comments: