Boże już we wtorek do szkoły, ja się chyba powieszę. mam nadzieję że Tomek dziś też przyjdzie chociaż pewnie będzie się uczył, ale ja już chyba najlepiej wiem jak wygląda ta jego nauka. To już może być nasze ostatnie spotkanie chociaż może jeszcze zostanę do jutra, także jeszcze nie jest tak źle. Teraz w tym naszym domku bez przerwy ktoś jest, to niby nawet fajnie, ale właściwie to wolałabym albo być zupełnie sama, albo mieć non stop towarzystwo ale własne. Ciekawe o której będzie Tomek, ostatnio przychodzi dość późno. Popłynę sobie sama na wyspę, to jakiś km drogi powinnam sobie poradzić. To okropne znów zaczyna się ta parszywa szkoła. Oby tylko zdać maturę a reszta zapowiada się dość obiecująco. Idę się utopić, jak wrócę to mam nadzieję, że niedługo przyjdzie Tomek, na razie są tu Leszek z Igą także uciekam. Przepłynęłam na wyspę, nie utopiłam się a Tomek nie przyszedł. Trochę szkoda no ale cóż on tez należy do raczej zajętych ludzi chciałabym żeby chociaż jutro przyszedł i zostawił mi swój adres. Moglibyśmy pisywać do siebie listy przyjacielskie o zabarwieniu erotycznym, no co ja poradzę że go polubiłam? Do tego stopnie, że zaczęło mi już na nim trochę zależeć, w sensie kontynuacji znajomości, chciałabym żeby był jakoś obecny w moim życiu.
Monday, August 15, 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment