Friday, December 18, 2009
88.12.07
I znów jestem chora i to w najmniej odpowiednim czasie. W tym tygodniu była przełożona z czwartku klasówka z matmy i poprawa z pierwszej. Jeśli dzisiaj będą poprawiać to będzie bardzo niewesoło. Ja się chyba naprawdę załamię. Dobrze, że chociaż przepadły mi klasówki z fizyki i polskiego. Wczoraj były mikołajki i dostałam to, co od dawna bardzo chciałam mieć, czyli Super Monopol. To jest naprawdę wspaniała gra. Bardzo się z niej ucieszyłam. Oprócz tego dostałam jeszcze czekoladę i kalendarz, ale to już mnie ważne, a Artur znów pojechał tym razem do Gdyni i może tam dostanie magnetofon, jak na razie nie trafił na odpowiedni, ale zdążył już kupić w międzyczasie Kompakt, rzeczywiście to prawda, że płyty kompaktowe odbierają idealnie, bez najmniejszych szumów, Artur to w ogóle jest szczęśliwy człowiek. Tak właściwie to on ma wszystko, pieniądze, dziewczynę, z którą żyje na kocią łapę, jest bardzo przystojny, to musze przyznać jako siostra i jest studentem a to jest ponoć najszczęśliwszy okres w całym życiu. Ale nie jest tak źle, chociaż oczywiście Artur jest o wiele szczęśliwszy ode mnie, ale ja przecież też nie mam najgorzej, a nawet w tej chwili nieaktualny jest już problem dzisiejszej poprawy z matmy. Właśnie przed chwilą była Magda i zwaliła mi kamień z serca, poprawy nie było, gdyż matematyk odwołał kółko.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment