Friday, December 18, 2009
89.01.02
Jestem jednak samotnikiem. Tak naprawdę nic mnie nie cieszy ani nie łączy ani z harcerstwem, ani z oazą. Należę tam wcale nie wiem, po co. W harcerstwie jest, chociaż od czasu do czasu jakiś ciekawy biwak lub obóz i może to mnie trochę przyciąga, ale oaza? Wydaje mi się, że oaza naucza o Bogu a przecież wcale mnie nie ciągnie, żeby powiększać swoją wiedzę o Nim, czyli oaza też nie jest dla mnie, ale wydawało mi się, że powinnam cokolwiek zrobić dla Boga. W końcu wierzę w Boga i zrobiło mi się głupio, że trzymam się od Niego tak zupełnie z daleka. Za to coraz bardziej lubię Tomka, od czasu, gdy mam video to mogę się z nim wymieniać kasetami, bo właśnie się dowiedziałam, że on tez posiada taki sprzęt. Tomek jest bardzo fajny wydaje mi się, chociaż to może być złudzenie, że on też mnie trochę lubi. A jeśli chodzi o Sylwestra, to nie był taki zły. Bawiliśmy się tańcząc, jedząc i grając m.in. w butelkę oraz marynarza. Miałam trochę szczęścia, bo chociaż rzadko wypadało mi się całować to, jeśli już to był to prawie zawsze Tomek a raz Faraon.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment