Friday, December 18, 2009

89.11.11

Właśnie był u mnie Przemek. On jest bardzo fajny, trochę mnie poduczył z fizyki i matmy i w ogóle jest fajny. Tylko najgorsze jest to, że ma ojca milicjanta, ale nikt nie jest idealny. W ogóle to jest bardzo podobny do Artura, nawet chce wybrać tę samą uczelnię ba nawet ten sam wydział. Podobam mu się chyba trochę, nawet zaproponował żebyśmy się wybrali do kina. Fajnie jeszcze nigdy nie byłam z chłopcem w kinie. Na razie to on próbował tylko tak, żeby pójść do kina, bo grają dobry film. Odpowiedziałam, że dobrze, może w piątek, ale powiedziałam, że później się dogadamy. W sumie to było wspaniale, tylko denerwuje mnie moja mamuśka, bo już mi docina, że ten Przemek to bardzo fajny chłopak i czy ja się w nim przypadkiem nie zakochałam. Pewnie, że nie, uważam, że zakochać się wcale nie jest tak łatwo. Ale taki chłopiec, z którym można by pójść do kina to by się przydał.

No comments: