Friday, December 18, 2009
89.12.02
Byłam u Marty już się pogodziłyśmy. Jednak potrafimy ze sobą znaleźć wspólny język. Ona ma podobne problemy do moich, chociaż ja mam większe. Ona już przeżyła coś w rodzaju pierwszej miłości, tyle, że się nacięła, a ja nic, to straszne mam dość takiego życia. Tak bym chciała się zakochać, ale z wzajemnością. Tak mi tego brakuje, że naprawdę mogę się jeszcze załamać i co będzie? Jak wracałam od Marty to akurat spotkałam w autobusie Marcina i Pawła jak jechali do mnie. Fajnie trochę posiedzieli, posłuchaliśmy muzyki, chociaż stwierdziłam, że jednak nie mam z nimi, o czym mówić. To jest dość głupia sytuacja, będę musiała coś wymyślić.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment