Friday, December 18, 2009

89.12.20

Z matmy dostałam dwóję, ale Przemek też, to jeszcze nie jest najgorzej, z chemii, chociaż czwórkę z poprawy, Przemek chyba jest wściekły na tą dwóję, bo Piotrek dostał czwórkę a Marta trzy mniej, a ja to się nie liczę. On się chyba nawet zabujał w Marcie. Nie było sensu nic mu wypominać, jak on teraz nie zwraca już na mnie uwagi, takie sprawy trzeba załatwiać na gorąco, bo później to przechodzi i sprawa się kończy. Za to coraz więcej rozmawiam z Piotrkiem, on mnie jeszcze trochę lubi, dzisiaj nawet do niego dzwoniłam, pytałam się, co w sprawie chemii, bo nas dziś puściła i nie wiedziałam, co było w pierwszej grupie. Ciekawe, co fizyca będzie znów gadać, pewnie walnie długą gadkę na temat poziomu naszej klasy a ja znów znajdę się w tej drugiej połowie zagrożonych. Dość to przykre, dobrze, że chociaż z chemii poprawiłam tą klasówkę. Jutro już ostatni dzień do szkoły i święta. Wspaniale, chociaż będę musiała się uczyć, żeby poprawić te wszystkie pały i wystartować troszkę lepiej niż ostatnio.

No comments: