Friday, December 18, 2009

89.12.26

Przykro mi się zrobiło, dzisiaj rozmawiałam z Arturem na temat wakacji, że gdyby mama załatwiła żaglówkę to moglibyśmy popłynąć razem. Jeszcze Artur wziąłby sobie jakąś dziewczynę, Sadek jego kolega też jakąś a ja na doczepkę, to wtedy mama wyjechała z Przemkiem, że on jest takim fajnym chłopcem i mogłabym go wziąć. Nie chciało mi się jej wyjaśniać, że to raczej niemożliwe, bo Przemek znalazł sobie lepszą przyjaciółkę ode mnie. Mówi się trudno, może sobie poradzę bez przyjaciela, na żaglach też pewnie będzie fajnie i bez niego. Jestem ciekawa, co wyjdzie z sylwestrem, na razie nie dzwoniłam, ani Marta nie dzwoniła, ale jak będzie u niej fizyca to nie pójdę tam. Wiem, że będę świnią, ale nic mnie to nie obchodzi, będzie miała Przemka i Piotrka.

No comments: