Friday, December 18, 2009
89.12.30
Mój kochany tatuś wszystko spalił. Zadzwonił do Marty, że nie mogę przyjechać na Sylwestra. Jestem głupia i sama nie wiem, czego chcę. W domu mówiłam, że mi się nie chce jechać, no i tatuś to wykorzystał i chcąc zrobić dobrze zrobił trochę gorzej. Wczoraj rozmawiałam z Martą, dzwoniła już do Przemka i mieli przyjść, ale dodatkowo miała jeszcze być jedna dziewczyna, córka jakiejś znajomej jej mamy, ale w naszym wieku. W takim razie Marta spokojnie poradzi sobie beze mnie. Tylko, że mi się zrobiło trochę smutno. Oni się tam pewnie zgrają a ja już zupełnie się odsunę. Znów się wszystko zmieniło, tato wcale nie zadzwonił do Marty tylko tak udawał za to ja zadzwoniła i potwierdziłam, że pojadę do niej. Szkoda tylko, że będzie jeszcze ta jedna dziewczyna.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment